Zobacz najciekawsze publikacje na temat: smierc po cesarce. Mariola zmarła w wigilijną noc po cesarce w Szpitalu Kieleckim. Znamy przyczynę 1 . Prokuratura Regionalna w Krakowie ujawniła przyczynę śmierci 41-letniej kobiety, która w grudniu ubiegłego roku zmarła w Szpitalu Kieleckim imienia świętego Antykoncepcja, płodność / Ginekolog ; krew po stosunku / Zarchiwizowany. Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi. krew po stosunku / Przez Witam. Mam 21 lat, 4 tygodnie temu urodziłam synka. Nie stosowałam antykoncepcji hormonalnej, zabezpieczaliśmy się prezerwatywami (co zaowocowało Maluszkiem :) ). Tabletek nigdy nie brałam Kończę brać pierwsze opakowanie, ale mam pewne obawy czy brać kolejne, bo przez cały okres ich brania mam plamienia (czasem mocniejsze, czasem słabsze). Zastanawiam się, czy takie anomalie są normalne po ciąży, czy może mam się zacząć martwić? Może po prostu te tabletki nie są dla mnie. Wizytę u lekarza mam dopiero za miesiąc. Antykoncepcja "po" (tabletka "po") jest stosowana bezpośrednio po niezabezpieczonym współżyciu, np. gdy pękła lub zsunęła się prezerwatywa, ale także po gwałcie. W Polsce dostępne są trzy preparaty: Escapelle (koszt 55-60 zł), Postinor duo (koszt 90-100 zł) i, dostępna bez recepty, ellaOne (koszt 120-130 zł). lirik maula ya sholli wasallim daiman abada maher zain. Moja córka od kilku dni ma zielone włosy. Wiedziałam, że nie wszystkim to się spodoba, liczyłam się z tym. Ale to jest moment, w którym dostałam tyle wiadomości i komentarzy, że aż muszę to tu napisać, bo się uduszę. Będę wspierała moje dzieci we wszystkim. Również w swobodnym wyrażaniu siebie i odkrywaniu siebie i swojego stylu. Moje 11 latki to już nie są takie malusie dzieci, a nastolatki, które mają swoje zdanie, potrafią dyskutować, argumentować i w wielu kwestiach doskonale wiedzą, czego chcą. Bo ja im na to pozwalam. W moim domu nie padają słowa „bo nie”, „siedź cicho”, czy „a co Ty tam wiesz”. W moim domu nawet pies ma głos. Moje córki nie będą musiały malować się w kiblu w galerii, żeby mama nie widziała. Pomalują się we własnej łazience, a ja im nawet dam pieniądze na kosmetyki, które im cery nie zepsują. I pokażę im fajne laseczki w sieci, które uczą makijażu. Jestem za nie demonizowaniem rzeczy, których demonizować nie trzeba. Makijaż to tylko trochę koloru na oczach czy ustach. Tylko tyle. Może moje córki chcą być starsze, dorosłe? Kto nie chciał w ich wieku. Wiadomo, że chcą się malować, ja też w ich wieku chciałam. Teraz mi przeszło choć nadal to lubię i robię. Taki życiowy paradoks. Jestem przeciwna seksualizacji dzieci. To dlatego nie mówię córkom, że mają się podobać. Mają to one podobać się sobie. Moje córki nie będą się musiały obawiać, że znajdę tabletki antykoncepcyjne jak im będę grzebać w pokoju. Sama im je kupię. W tym kraju ciąża jest problemem kobiety, więc nauczę je jak dbać o własne interesy. Syna nauczę używać prezerwatyw. Nie będą musieli bać się sexu. Nie będę im zabraniać eksperymentów i poznawania życia, bo, uwaga, uwaga, to może zaszokować – jeśli zabronię, zrobią to i tak, po kryjomu. Pozwolę moim dzieciom wyrażać siebie w sposób, jaki będą chciały to robić. Będą mogły być, kim chcą być. Pozwalałam na to od małego. Jak tylko wiedziały jak się same ubrać to się ubierały. Nie chciały kucyków, to nie miały, a córka, jak miała chyba 4 lata to poprosiła, żeby jej obciąć włosy na krótko, bo ma już dość tego „cesania”. Ja, rocznik 79, nie umiałam tego długo. Chyba do dziś mam pozostałości ciasnego myślenia. Ocenia mnie tysiące osób, od tego, co mam na talerzu, przez to jak wyglądam, gdzie spędzam wakacje, po poglądy. Nadal mam jakieś pozostałości tego debilnego myślenia co wypada, choć na szczęście nie wpływa to na moje życie i tym, co ktoś obcy o mnie myśli, zupełnie się nie przejmuję. Moja córka kolejny już raz zamarzyła sobie zielone włosy. Chciała bardziej zielone, ale bez rozjaśniania to by się nie udało, razem z fryzjerką przekonałyśmy ją, że to nie jest dobry pomysł, bo ten zabieg jest radykalny i może zniszczyć włosy. Sama jestem szczerze zdziwiona, ale pojawiła się w mojej głowie myśl i dylemat, czy powinnam 11 latkę zabrać do fryzjera na farbowanie włosów? Ta myśl była krótka, automatyczna, a kiedy się pojawiła, o mało sama nie pacnęłam się w głowę. To przecież tylko włosy. Ja wiem skąd to się bierze. To lata mówienia nam, że dziewczynki tak nie wyglądają, że ta spódnica to za krótka jest, takie zachowanie to nie wypada, chłopaki nie płaczą, nie wyrażaj się, siedź prosto!Moim dzieciom będzie wypadało wszystko, co nie krzywdzi drugiego człowieka. Tak sobie postanowiłam i wprowadzam to w życie. Będą mogli wszystko, jeśli będą tego chcieli. A ja będę stała za nimi murem i będę sobie pękać z dumy. Już pękam. Przecież to własne zdanie, asertywność, którą dziś mają, to ja jej nie miałam do bodaj 30ki! Kiedy pojawiła się ta idiotyczna myśl, czy to ok, że te włosy będzie miała farbowane, to od razu sama siebie spytałam – czy ja mam i tutaj stawiać granicę? Tylko czyja to granica? Moja? Córki? Czy opinii społecznej? Czy ta granica jest konieczna? Mam świadomość tego, że dziś są to włosy, a w niedalekiej przyszłości moje dziecko może przy porannej kawie powiedzieć – nie mów już do mnie Emma. Jestem Emil. Syn może przyjść do domu i powiedzieć to jest mój chłopak mamo, jedziemy pod namiot. I też wtedy powiem ok, przecież kimkolwiek było, jest i będzie, jest moim dzieckiem i kolor włosów, orientacja seksualna, czy wybory życiowe na moją miłość nie wpłyną. W moim świecie dziecko kocha się nawet wtedy, kiedy nie wyrośnie na dobrego człowieka. Ups, napisałam to, warto to przemyśleć. W końcu wielu więźniów odwiedzają tylko matki. Bardzo martwią mnie ludzie, którzy głoszą, że IM SIĘ TO NIE PRZYTRAFI. Mój syn nie będzie gejem. Och jak mocno ściskam dzieci tych państwa, jak bardzo współczuję. To musi być traumatyczne przed własnymi rodzicami udawać kogoś, kim nie jesteś. Choć przecież wiesz, doskonale wiesz, dużo wcześniej niż oni, co czujesz. Znajomy opowiadał mi jak się zorientował, że jest gejem. Wiesz jak to jest w szkole, że jest ta popularna dziewczyna, ten popularny chłopak, taki mega super cool. U nas był taki chłopak, wszyscy inni chłopcy go naśladowali, chcieli być jak on. A ja chciałem go pocałować. Miał wtedy 10 lat. Latami z tym walczył, wypierał, wstydził się, bo wiedział, że wsparcia nie dostanie. Nie będę moich dzieci pchała na studia, bo wcale nie uważam, że trzeba te studia skończyć. Ale już była rozmowa o tym, że mama jak miała 22 lata to się bawiła na studiach, latała po świecie i miała jedyny czas w życiu, którego już nie kontrolują rodzice, a jeszcze nie szef i dzieci, a tata jak miał 22 lata to już pracował na etacie, jak dziś. Minki im trochę zrzedły i widziałam, że trybiki zaczęły pracować i kalkulować. Nie będę moich dzieci pytać, kiedy ślub, kiedy wnuki. Dzieci wcale nie każdy musi mieć. Nie każdy musi tego szczęścia rodzinnego zakosztować. Ja miałam opcję wybrać to, co chciałam, one też niech wybiorą. Nie ukrywam przed dziećmi, że kiedyś paliłam, czy że teraz ćwiczę, bo chcę być zdrowa. Budujemy zdrową relację. Mam nadzieję, że jak kiedyś coś złego wydarzy się w ich życiu to nie będą się bały do mnie zadzwonić po pomoc. Mam wrażenie, że wielu rodziców panicznie boi się dojrzewania swoich dzieci i wypiera ten moment. Wiadomo, widzimy co się dzieje na świecie, chcemy odwlekać, chronić. Tylko czy przed wszystkim tak bardzo powinniśmy te nasze dzieci chronić? Czy przed nimi samymi też? Od zawsze wybieram bitwy, które chcę wygrać na macierzyńskim froncie, bo są zwyczajnie dla mnie ważne. Włosy nie są. Tym bardziej ich kolor czy długość. Emzy, you go girl. Mummy’s got your back. Połóg po cc - zalecenia po cesarskim cięciu Pierwsze dni po cesarskim cięciu są trudne - zwłaszcza pierwsze trzy-cztery dni wiążą się z bólem, krwawieniem i innymi dolegliwościami. Sprawdź, czego możesz się spodziewać w połogu po cesarskim cięciu, jaką stosować dietę po cesarce i jak szybciej wrócić do formy. Pierwsze dni po cesarce nie należą do najłatwiejszych. Rana po cieciu boli i ciągnie, więc masz problemy ze wstawaniem z łóżka, a nawet z poruszaniem się. Do tego dochodzą inne typowe dla każdego połogu objawy - krwawienie z dróg rodnych, ból brodawek po pierwszym przystawianiu do piersi, zmęczenie i brak snu. Zobacz, jak wyglądają pierwsze dni po cesarce i jak przebiega połóg po cesarskim cięciu. Spis treściPołóg po cesarskim cięciu - skutki operacjiSkutki znieczulenia po cesarskim cięciuPielęgnacja rany po cesarcePas po cesarskim cięciuAktywność fizyczna po cesarceKarmienie piersią po cesarskim cięciuToaleta po cesarceDieta po cesarceHigiena intymna po cesarceOpieka nad kobietą po cesarskim cięciu 5 rzeczy, których nie wiesz o połogu Połóg po cesarskim cięciu - skutki operacji Choć cesarskie cięcie jest dziś znacznie mniej inwazyjne niż kiedyś, musisz pamiętać, że to jednak operacja chirurgiczna brzucha. Będziesz się więc czuła po niej gorzej niż po normalnym porodzie siłami natury: bardziej osłabiona, bezradna, wymagająca pomocy. Bo oprócz normalnych poporodowych objawów, takich jak obfita, krwista wydzielina z dróg rodnych, bolesne zwijanie się macicy czy kłopoty z wypróżnianiem, dodatkowo musisz sobie radzić z raną na brzuchu, która na początku mocno utrudnia normalne funkcjonowanie. Poza tym mogą dawać ci się we znaki skutki znieczulenia. Wszystko, co warto wiedzieć o połogu po cesarskim cięciu, pogrupowaliśmy w bloki tematyczne. Jeśli masz zaplanowany taki poród, ta wiedza na pewno ci się przyda. Czytaj: Wyprawka dla mamy, czyli 8 rzeczy niezbędnych po porodzie Powrót do formy po porodzie - różnice po cesarce i porodzie naturalnym Skutki znieczulenia po cesarskim cięciu Jeśli miałaś znieczulenie ogólne, po wybudzeniu mogą męczyć cię nudności i wymioty, a także ból głowy i gardła. Będziesz czuła się mocno osłabiona. W płucach będzie zalegać wydzielina, którą trzeba usunąć, bo w przeciwnym razie może wywołać infekcję dróg oddechowych. Niestety, odkasływanie czy energiczne wydmuchiwanie powietrza powoduje napinanie się brzucha i ból rany pooperacyjnej. Aby go zmniejszyć, możesz podczas kasłania delikatnie przyciskać do brzucha miękką poduszkę i pochylić się do przodu. Dobrą metodą pozbycia się wydzieliny z płuc jest również wciągnięcie brzucha, a następnie gwałtowny wydech z głośnym „pfuuuf”. Po znieczuleniu podpajęczynówkowym możesz czuć zimno, drżenie ciała lub uczucie bezwładności w nogach, a także silny ból głowy. By zapobiec temu bólowi, staraj się nie unosić głowy przez 3–4 godziny po operacji. Czytaj: Ile można mieć cięć cesarskich? Babcine rady, czyli pielęgnacja niemowlęcia dawniej i dziś. Zobacz, co się zmieniło! Pielęgnacja rany po cesarce Świeża rana po cesarskim cięciu może być zaopatrzona opatrunkiem, choć obecnie nie zawsze się go zakłada. Na początku staraj się nie moczyć rany – podczas pierwszej kąpieli spróbuj zabezpieczyć ją ręcznikiem. Po zdjęciu opatrunku ranę należy delikatnie przemywać wodą z niewielką ilością żelu do mycia ciała – najlepiej hipoalergicznego – i osuszać jednorazowym ręcznikiem. Rób to 2–3 razy dziennie, a jeśli się mocno pocisz, nawet częściej. Dobrze by było, aby przy pierwszych kąpielach pod prysznicem ktoś ci pomagał, czasem trzeba bowiem unieść powłoki brzucha w górę, by mieć dobry dostęp do rany. Miejsce cięcia staraj się jak najczęściej wietrzyć i nie urażać go przez noszenie źle dobranej bielizny poporodowej. Noś więc wysokie majtki ściągające po cesarce – z bawełny lub specjalne poporodowe. Pojawienie się wycieku z rany (osocze i trochę krwi), zwłaszcza w pierwszych dniach, jest objawem normalnym. Ranę warto spryskiwać preparatem z oktenidyną albo przecierać preparatem z szerokim spektrum biobójczym, aby przyspieszyć gojenie. Bezpośrednio po operacji rana będzie dość bolesna – przez 2–3 dni możesz przyjmować środki przeciwbólowe (ketonal, ibuprofem, paracetamol). Aby nie utworzył się bliznowiec (nieładne zgrubienie po cesarskim cięciu), warto stosować maść wygładzającą. Można to robić po zdjęciu szwów, jeśli w miejscu rany nie ma odczynu zapalnego. Dobrze robi też naświetlanie lampą solux. Rana powinna się zagoić po 4–6 tygodniach od porodu. Najpierw będzie czerwona, potem różowa, a w końcu stanie się nieco jaśniejsza od skóry. Gdybyś jednak zauważyła, że ponownie czerwienieje, robi się opuchnięta czy sączy się z niej ropa – zgłoś się do lekarza. Zrób tak również wtedy, gdy poczujesz większy ból w jednym miejscu rany i zauważysz, że robi się tam wybrzuszenie lub siniak. Czytaj: Blizna po cesarskim cięciu: jak wspomóc proces gojenia? Jak pozbyć się blizny po cesarce? Zobacz jak wygląda blizna po cesarskim cięciu: Pas po cesarskim cięciu Jeśli masz zaplanowane cesarskie cięcie, warto już przed porodem kupić pas pooperacyjny na brzuch, który bardzo ułatwi funkcjonowanie z bolesną raną. Taki pas można zakładać już w drugiej, trzeciej dobie po operacji (na kilka godzin dziennie), powinien zakrywać brzuch i miejsce nacięcia. Pas brzuszny jest zrobiony z tkaniny przepuszczającej powietrze i nie utrudnia gojenia się rany, a nawet je przyspiesza, stabilizując mięśnie i skórę w tej okolicy. Jego noszenie zapobiega rozejściu się rany, wystąpieniu przepukliny pooperacyjnej, ułatwia wykonywanie ćwiczeń. A przede wszystkim bardzo ułatwia poruszanie się: dzięki niemu każdy ruch będzie mniej bolesny, a ty będziesz się czuła pewniej z zabezpieczonym miejscem cięcia. Pas po cesarce wzmacnia też plecy i wymusza wyprostowaną postawę. Nie należy go jednak nosić zbyt długo, aby mięśnie się nie rozleniwiły. Nie należy mylić pasów pooperacyjnych po cesarskim cięciu z tzw. wyszczuplającymi pasami poporodowymi, których noszenie ma jakoby zapewnić szybko smukły brzuch. Jak działą pas poporodowy? Aktywność fizyczna po cesarce Gdy tylko przestanie działać znieczulenie i będziesz mogła wstać, pielęgniarki będą cię zachęcać do ruchu. Aktywność fizyczną po cesarce i robienie pierwszych kroków powinnaś rozpocząć nawet po 6–8 godzinach. To bardzo ważne, aby rekonwalescencja po porodzie nastąpiła najszybciej jak to możliwe. Możesz zacząć od poruszania stopami jeszcze w łóżku – kręcąc kółeczka (ale bez unoszenia nóg), uruchomisz krążenie w nogach. Pomaga to zapobiec zatorom naczyniowym i zakrzepicy żył głębokich. Wstawanie i chodzenie zapobiega również powstawaniu zrostów i poprawia perystaltykę jelit, ułatwiając wypróżnienie. Ruch przyspiesza także proces oczyszczania macicy. Gdy będziesz wstawać pierwszy raz będziesz potrzebować opieki po cesarce, poproś o pomoc położną lub męża, bo może ci się kręcić w głowie: najpierw usiądź na łóżku, a dopiero po chwili spróbuj wstać i powoli przespaceruj się po sali czy korytarzu. Pierwsze kroki mogą być bolesne. Możesz się odruchowo garbić, ale staraj się tego nie robić: będzie ci, wbrew pozorom, znacznie wygodniej w pozycji wyprostowanej. Oszczędzaj mięśnie brzucha. Przynajmniej przez okres połogu nie powinnaś dźwigać niczego, co waży więcej niż twoje dziecko albo znajduje się poniżej poziomu twojego brzucha. Jeśli chcesz wziąć dziecko na ręce, nie schylaj się, tylko podnoś je z poziomu stołu (albo przewijaka) – wtedy wykorzystasz mięśnie ramion, a nie brzucha. Przy schylaniu się nisko, aby po coś sięgnąć, nie zginaj się w pasie, tylko uginaj kolana, pozostawiając wyprostowane plecy. Unikaj również chodzenia po schodach. Jeśli nie będziesz przestrzegać tych wszystkich zaleceń, twoje mięśnie miednicy mniejszej i więzadła macicy mogą już nigdy nie powrócić do stanu poprzedniej elastyczności. Czytaj: Przyczyny i objawy zrostów po cesarce Połóg patologiczny: problemy okresu połogu Karmienie piersią po cesarskim cięciu Nie daj sobie wmówić, że karmienie piersią po cesarskim cięciu jest przeciwwskazane, bo to nieprawda. Staraj się jak najwcześniej przystawić dziecko do piersi, choćby na kilka minut. Wczesne rozpoczęcie karmienia piersią jest bardzo ważnym czynnikiem udanej laktacji. Ideałem jest kontakt „skóra do skóry” i rozpoczęcie karmienia piersią w pierwszej godzinie życia dziecka, ale po cesarskim cięciu rzadko kiedy jest to możliwe. Wczesnemu karmieniu sprzyja znieczulenie przewodowe (podpajęczynówkowe), a nie ogólne. Jeśli więc miałabyś wybór, decyduj się na to pierwsze. Pierwszy pokarm, czyli siara, jest szczególnie ważny dla dzieci urodzonych przez cesarskie cięcie. Skóra i przewód pokarmowy takiego noworodka nie miały bowiem okazji przyswojenia flory bakteryjnej z kanału rodnego mamy, co jest ważne dla budowania odporności dziecka. Dzięki spożywaniu bogatej w substancje odpornościowe siary te straty zostają zniwelowane. Jeśli dziecko nie chce ssać lub będzie oddzielone od ciebie, odciągaj swój pokarm. By utrzymać laktację, należy ściągać mleko co 2–3 godziny (minimum 8 razy na dobę). Na początku będą to minimalne ilości – jest to normalne i nie należy się tym zrażać. Karm w takiej pozycji, aby dziecko nie leżało na miejscu cięcia. Czytaj: Jak zwiększyć laktację? Toaleta po cesarce Zaraz po operacji mocz będzie odprowadzany za pomocą cewnika, ale gdy będziesz gotowa do wstania na nogi, położna usunie cewnik z pęcherza. Wtedy po raz pierwszy po cesarce możesz samodzielnie skorzystać z toalety i robić siusiu. Najlepiej wejdź pod prysznic – tam nie musisz siadać (co oszczędza brzuch), a poza tym możesz polać krocze wodą, co bardzo ułatwia oddanie moczu. Na początku bowiem mogą być problemy z oddawaniem moczu – podobnie jak po porodzie naturalnym. Dieta po cesarce Zaparcia i gazy po cesarce to bardzo częsty problem. Na pytanie co można jeść po cesarce? Odpowiedź brzmi: nic, do czasu podjęcia czynności przez jelita. Później dostaniesz kleik. Możesz mieć problemy z wypróżnieniem po porodzie, a także obawy, że podczas parcia brzuch ci się „rozpadnie”, ale spokojnie: to tylko działanie twojej wyobraźni. Gdy twoja dieta po cesarce wróci do normy i będziesz normalnie jeść (zwykle w trzeciej dobie), zadbaj o to, by w twoim menu był błonnik (suszone śliwki, jabłka, otręby). Jeśli nie wypróżnisz się po 5 dniach, zastosuj czopek przeczyszczający. Wzdęcia po cesarce mogą powodować bóle brzucha. Pomóc ci wtedy może: łagodny masaż strumieniem wody z prysznica, częsta zmiana pozycji i... kołysanie się w bujanym fotelu. Higiena intymna po cesarce Chociaż nie rodziłaś drogami natury i krocze po porodzie nie jest naruszone, w twojej macicy dzieje się to samo, co w trakcie połogu po porodzie fizjologicznym. A więc pojawiają się odchody i będzie to trwało, dopóki nie zagoi się rana w macicy. Początkowo wydzielina jest krwista (4–7 dni), potem różowawa, brązowa, a w końcu śluzowa. Powinna zaniknąć po 4–6 tygodniach. Używaj w tym czasie bawełnianych podpasek i zmieniaj je jak najczęściej, nawet co 2 godziny. Te pierwsze powinny być duże i chłonne – najlepsze są specjalne podkłady lub podpaski poporodowe. Nie stosuj tamponów. Krocze przemywaj przynajmniej 3–4 razy dziennie, najlepiej pod bieżącą wodą, stosując delikatny, hipoalergiczny płyn do higieny intymnej. Opieka nad kobietą po cesarskim cięciu Nie rób z siebie bohaterki i zadbaj o pomoc po porodzie. Najlepiej poproś o to rodzinę. Już w szpitalu powinien ci towarzyszyć mąż, partner czy inna osoba, bo na pielęgniarki nie zawsze można liczyć, a nawet przystawienie dziecka do piersi może być dla ciebie sporym wyzwaniem. Jeśli jest możliwość, aby partner „pomieszkał” z tobą na oddziale (odpłatnie), warto to rozważyć. W domu także nie rzucaj się od razu w wir codziennych zajęć. Musisz się oszczędzać, więc zapomnij o sprzątaniu, gotowaniu czy prasowaniu – to wszystko powinien wziąć na siebie ktoś inny. Przypominamy, że mąż może wziąć zwolnienie lekarskie na opiekę nad żoną po cesarskim cięciu (do 14 dni). Ojcu dziecka przysługuje też urlop ojcowski. Czy wiesz, jakie masz prawa na porodówce? Pytanie 1 z 10 Czy w porodzie rodzinnym może uczestniczyć przyjaciółka? nie, w porodzie rodzinnym z definicji uczestniczyć może mąż nie, może to być wyłącznie osoba z rodziny tak, może miesięcznik "M jak mama" Pojawienie się na świecie dziecka to rewolucja w życiu kobiety. Największą zmianą jest urodzenie pierwszego dziecka. Pierwszy poród, pierwsze dni spędzone z noworodkiem, pierwszy połóg – to ważne i zupełnie nowe doświadczenia. Przez przynajmniej sześć tygodni po porodzie kobieta nie powinna podejmować współżycia, bo jej ciało musi dojść do siebie. Między innymi zagoić musi się krocze lub brzuch – jeśli poród nastąpił przez cesarskie cięcie. Goi się też rana macicy po łożysku, a sama macica – oczyszcza się. Kobieta krwawi, jest obolała, a nie zawsze może odpocząć, bo zajmuje się dzieckiem. Okres połogu jest trudny dla niektórych matek także dlatego, że mogą mierzyć się z obniżeniem nastroju, są też zmęczone, niewyspane, uczą się dopiero swojego dziecka i swoich reakcji. Z czasem zaczynają się cieszyć macierzyństwem, zwykle tym szybciej, im większe mają wsparcie w bliskich, szczególnie mężu czy partnerze. W około sześć tygodni po porodzie kończy się połóg. Trzeba wówczas odwiedzić lekarza i poddać się badaniu ginekologicznemu. Jeżeli kobieta czuje się psychicznie gotowa do podjęcia współżycia, powinna zapytać lekarza, czy nie ma co do tego zdrowotnych przeciwwskazań. Jeśli w planach jest kolejne dziecko, trzeba zasygnalizować to lekarzowi. Światowa Organizacja Zdrowia rekomenduje jednak przerwy między porodem a zajściem w następną ciążę: dla kobiet po porodzie naturalnym to 12 miesięcy, dla rodzących przez cesarskie cięcie – przynajmniej 18 miesięcy. Jak więc dbać o skuteczną antykoncepcję po porodzie? Czy karmienie piersią to skuteczna antykoncepcja po porodzie? Karmienie piersią obniża prawdopodobieństwo zajścia w ciążę, ale nie może zostać uznane za w pełni skuteczną metodę antykoncepcji. Podczas karmienia zwiększa się poziom prolaktyny, która hamuje wydzielanie hormonów mających wpływ na owulację. Jeśli kobieta karmi regularnie, ta naturalna antykoncepcja może być skuteczna przez około pięciu-sześciu miesięcy. Ale nie musi. Organizm każdej kobiety jest inny i inaczej może reagować. W dodatku pierwszej owulacji nie da się przewidzieć. Dopiero wystąpienie miesiączki jest dowodem, że już do niej doszło. Można więc nie mieć miesiączki i od razu zajść w kolejną ciążę. Dlatego karmienia piersią po porodzie nie można uznać za pewną metodę antykoncepcji. Antykoncepcja podczas karmienia piersią – jakiej metody używać? Karmienie piersią i kalendarzyk? Ten sposób na antykoncepcję również bywa zawodny. Obserwacja śluzu i badanie temperatury wymagają dyscypliny, a wnioski z płynące z tej analizy mogą być mylne. Choćby dlatego, że w czasie hormony zwykle szaleją, w dodatku trzeba by było brać poprawkę na to, że temperatura może być podwyższona np. z powodu przeziębienia. Podczas karmienia można natomiast stosować tabletki antykoncepcyjne - lekarz przepisze jednoskładnikowe tabletki antykoncepcyjne, nazywane też minipigułkami, bezpieczne dla dziecka, które nadal żywi się mlekiem matki. I skuteczne, jeżeli są przyjmowane regularnie o tej samej porze. Jeżeli regularność jest problemem, rozwiązanie to zastrzyk, który działa przez trzy miesiące. Podczas karmienia piersią można stosować antykoncepcję mechaniczną – prezerwatywy, kapturki czy gąbki dopochwowe, a także wkładki domaciczne, których można używać wtedy, gdy macica wróci do kształtów i rozmiarów sprzed ciąży. Metodą antykoncepcji wartą uwagi nie jest - i to w żadnych okolicznościach - stosunek przerywany, bo ryzyko zajścia w niechcianą ciążę jest duże. Antykoncepcja po porodzie dla kobiet, które nie karmią Kobiety, które nie karmią piersią, mogą korzystać ze wszystkich możliwych metod antykoncepcji, oczywiście po konsultacji z lekarzem. Oprócz już wymienionych sposobów na uniknięcie ciąży, przeznaczonych dla kobiet karmiących, mogą także brać dwuskładnikowe tabletki antykoncepcyjne, plastry, implanty hormonalne i inne. WYCHOWANIE DO MIŁOŚCI Tadeusz Jakubowski ANTYKONCEPCJA 1. WSTĘP "Dlaczego Kościół jest przeciwny antykoncepcji? Dlaczego stosowanie antykoncepcji jest grzechem?" Te pytania lub podobnej treści są "żelaznym punktem" spotkań z młodzieżą. Zagadnienie antykoncepcji powszechnie znane w ogólnym zarysie, w kwestii oceny moralnej budzi kontrowersje wobec zastrzeżeń etyki katolickiej. Wynika to prawdopodobnie z braku (nieznajomości) argumentacji, jaką przyjęto w ocenie moralnej tego zjawiska. Stąd też celowe wydaje się szersze omówienie zagadnienia antykoncepcji. W niniejszym artykule, po ogólnej charakterystyce najczęściej stosowanych sposobów antykoncepcji, przedstawiono ich skutki uboczne i wynikające stąd zagrożenia fizyczne oraz psychiczne dla organizmu. Na końcu dokonano kompleksowej oceny zagadnienia. Rodzaje antykoncepcji, ich działanie, jak i zagrożenia psychofizyczne omówiono w sposób wyczerpujący chociaż nie szczegółowy. Omawianie szczegółowe przekraczałoby możliwości techniczne pisma przy wątpliwych korzyściach merytorycznych dla Czytelników. 2. SPOSOBY ANTYKONCEPCJI Wśród środków antykoncepcyjnych rozróżnia się kilka grup: środki hormonalne (doustne środki antykoncepcyjne, inhibitory owulacji zwane także pigułkami hormonalnymi), środki chemiczne (środki plemnikobójcze - spermicydy w postaci kremów, pianek, past, galaretek), środki mechaniczne (prezerwatywy, kapturki, diafragmy), coitus interruptus (tzw. stosunek przerywany), sterylizacja męska lub kobieca. Środków domacicznych, jak np. wkładka domaciczna IUD (intra - utesine - device) zwana także spiralą, nie można zaliczyć do antykoncepcji, gdyż nie są to środki zapobiegające poczęciu. Ich zadaniem jest stworzenie takich warunków, w których zarodek* nie może się dalej rozwijać i zostaje odrzucony. Jest to więc środek abortywny, wczesnoporonny, powodujący przerwanie ciąży we wczesnym stadium rozwoju. Działanie wczesnoporonne występuje również częściowo przy stosowaniu tzw. pigułki hormonalnej. * Chociaż terminy "zarodek" i "embrion" określają kolejne etapy rozwoju istoty ludzkiej w okresie prenatalnym, w niniejszym artykule używane są hormonalne (doustne środki antykoncepcyjne) Środki te spowodowały prawdziwą rewolucję w antykoncepcji a podsycane odpowiednią reklamą znalazły wielu zwolenników i stały się bardzo popularne. Środki te produkowane obecnie w wielu odmianach, zasadniczo posiadają poczwórne mechanizmy działania. Pierwszy mechanizm to pierwotne zamierzenie wynalazców i producentów środków tego typu, jakim jest zahamowanie owulacji (jajeczkowania) poprzez sztuczne utrzymywanie organizmu od początku cyklu miesiączkowego w takim stanie hormonalnym, jak podczas ciąży lub w drugiej fazie cyklu, kiedy poczęcie jest niemożliwe. Drugi mechanizm to uniemożliwienie implantacji embrionu polegające na wywołaniu - poprzez niewydolność wydzielniczą - zmian zanikowych w endometrium (błonie śluzowej macicy). Taki stan podścieliska uniemożliwia zagnieżdżenie jaja nawet jeśli doszło do owulacji i zapłodnienia. W drugiej fazie cyklu miesiączkowego progesteron powoduje zmiany właściwości i konsystencji (zagęszczenie) śluzu szyjkowego. Tworzy się wówczas tzw. czop śluzowy utrudniający przedostanie się plemników. Antykoncepcyjne środki hormonalne utrzymują taki stan przez cały cykl i to jest trzeci mechanizm działania. Należy jednak wyjaśnić, że blokada śluzowa nie jest w pełni skuteczna. Czwartym mechanizmem jest czynnik jajowodowy czyli spowodowane hormonami zmiany w jajowodzie opóźniające transport embrionu. W efekcie tego, przedłużenie wędrówki embrionu w jajowodzie powoduje takie jego uszkodzenie, że nie jest on zdolny do implantacji i zamiera. Środki chemiczne Zaliczamy do nich globulki dopochwowe, pianki, kremy, galaretki i pasty zawierające środki chemiczne plemnikobójcze - spermicydy. Działanie ich polega na zniszczeniu lub uszkodzeniu plemników w pochwie. Ponieważ skuteczność ich jest niewielka, zalecane są jako środek "drugi"; łącznie z innym. Warto odnotować informację zamieszczoną w literaturze medycznej podającą, iż środki zawierające Nonoxynol-9 - poza zmniejszeniem lub wykluczeniem ruchliwości plemników - mogą wywołać zaburzenia na poziomie molekularnym plemników ze zniszczeniem ich DNA, co w przypadku zapłodnienia może spowodować nieprzewidziane anomalie. Chociaż nie zostało to praktycznie udokumentowane, taka możliwość istnieje. Ponadto niektóre preparaty posiadają także wczesnoporonny mechanizm działania. Środki mechaniczne (barierowe) Są to środki do wytworzenia mechanicznej przeszkody (bariery) dla plemników. Należą do nich: prezerwatywy, kapturki, diafragmy gumowe lub plastikowe. Prezerwatywa jest środkiem dla mężczyzn, natomiast kapturek stanowi osłonę szyjki macicy, a diafragma - błonę dopochwową. Prezerwatywa, mimo niekwestionowanej znacznej zawodności działania jako środek antykoncepcyjny, zyskała na popularności jako zabezpieczenie przed chorobami wenerycznymi i wirusem HIV. Wiadomo jednak, że w przypadku wirusa HIV prezerwatywa stanowi wątpliwe zabezpieczenie, co wielokrotnie sygnalizowano w literaturze medycznej. Nieskuteczność prezerwatyw tłumaczy się między innymi mikrouszkodzeniami ich spowodowanymi transportem i przechowywaniem w niewłaściwych warunkach (szczególnie temperaturze otoczenia) a także tym, że wirus HIV (około 450 razy mniejszy od plemnika) może przejść przez pory nawet niewybrakowanej prezerwatywy. Te informacje jednak nie są rozpowszechniane a wręcz odwrotnie - proponuje się stosowanie prezerwatyw jako środka zabezpieczającego przed infekcją wirusem HIV. Ta nierzetelność informacji jest niewątpliwie podyktowana interesem finansowym firm produkujących środki antykoncepcyjne, w tym również prezerwatywy. Stosunek przerywany (coitus intrruptus) Jest to niefizjologiczny stosunek płciowy polegający na wycofaniu prącia z pochwy przed ejakulacją (wytryskiem płynu nasiennego). Metoda zawodna, ponieważ przeniknięcie nawet nielicznych plemników (szczególnie podczas tzw. kropelkowania poprzedzającego ejakulację) może doprowadzić do zapłodnienia. Sterylizacja Jest to działanie pozbawiające kobietę lub mężczyznę zdolności prokreacyjnej. W przypadku kobiety dokonuje się podwiązania jajowodów, niekiedy ich przecięcia i podwiązania lub wycięcia. U mężczyzny ma miejsce wycięcie nasieniowodów lub ich podwiązanie. Przywrócenie płodności, zależnie od sposobu sterylizacji wynosi u kobiet w ok. 50%, a u mężczyzn 20 - 30%. Sterylizacja jest zabiegiem chirurgicznym wymagającym odpowiedniego znieczulenia i - jak każdy poważny zabieg - niesie w sobie pewne ryzyko powikłań. Wkładka domaciczna (IUD) Wkładka domaciczna zwana często "spiralą" jest w swoim założeniu środkiem wczesnoporonnym. Jest to kształtka z tworzywa sztucznego (lub tworzywa i metalu) ze zwisającymi nitkami nylonowymi umożliwiającymi jej usunięcie. Wprowadzona do macicy, uciska delikatną błonę śluzową, powodując reaktywne zapalenie endometrium a często uszkadzając ją (mikroskopowo stwierdza się liczne wybroczyny krwawe i drobne zakrzepy). Efektem działania wkładki jest uniemożliwienie implantacji embrionu w macicy, jest więc przyczyną wczesnej aborcji. Zapłodnienie może nastąpić praktycznie każdego miesiąca, gdyż dokonuje się ono w bańkowej części jajowodu, po czym rozwijający się zarodek "wędruje" jajowodem w kierunku macicy przez 6 - 8 dni. W normalnej sytuacji w macicy nastąpiłoby zagnieżdżenie się zarodka (implantacja) i dalszy jego rozwój. Tu - w przypadku stosowania wkładki - stan endometrium nie pozwala na "przyjęcie" zarodka, w efekcie czego zostaje on odrzucony (i tym samym uśmiercony). Może to następować w każdym cyklu. Zawartość miedzi w niektórych wkładkach nie zmienia wczesnoporonnego charakteru tego środka. 3. FIZYCZNA SZKODLIWOŚĆ ANTYKONCEPCJI Przy rozważaniach dotyczących działań antykoncepcyjnych, nie można pominąć szkodliwości dla zdrowia fizycznego potwierdzonych analizami i badaniami medycznymi. Nie wdając się w szczegółowe rozważania, poniżej wymieniono zasadnicze fizyczne szkodliwości wynikające ze stosowania antykoncepcji. Istnieje domniemanie, że antykoncepcja hormonalna jest najbardziej szkodliwa dla zdrowia fizycznego. Szkodliwość ta została przez medycynę udowodniona już w latach 70. Niefizjologiczny, nadmierny poziom sztucznych hormonów wprowadzonych do organizmu kobiety wywołuje różnorodne (najczęściej szkodliwe) działania uboczne; przede wszystkim w układzie naczyniowym, krzepliwości krwi i w systemie przemiany materii. Na przykład opublikowane w angielskiej literaturze fachowej wyniki badań wykazały, że ryzyko przypadków śmiertelnych wśród użytkowniczek i byłych użytkowniczek antykoncepcji hormonalnej z powodu zawałów serca i krwotoków mózgowych jest o 40% większe od przeciętnej. Badania potwierdziły również związek przyczynowo-skutkowy antykoncepcji hormonalnej z zakrzepicą układu żylnego. Niektóre gestagenne środki hormonalne powodują nasilenie zmian wątrobowych a także są przyczyną nadciśnienia i powikłań zakrzepowo- zatorowych. Dr Rudolf Ehmann [1] wymienia sześć pozycji literatury fachowej wykazującej istnienie związku między antykoncepcją doustną hormonalną a rakiem szyjki macicy i sześć innych pozycji wykazujących związek z rakiem endometrium. Wyniki badań przeprowadzonych w latach osiemdziesiątych przez kilka niezależnych zespołów wykazują, że niuniknioną konsekwencją stosowania antykoncepcji hormonalnej jest wzmożone ryzyko raka wątrobowokomórkowego. Ponadto wątroba na antykoncepcję hormonalną reaguje tworzeniem się gruczolaków, które - pomimo łagodnego charakteru - w przypadku pęknięcia powodują znaczne zagrożenie trudnym do opanowania krwotokiem wątrobowym. Dla ścisłości trzeba przyznać, że temat działań ubocznych antykoncepcji hormonalnej jest kontrowersyjny chociaż zdecydowanie przeważają opinie negatywne. Smutne jest także to, że nawet lekarze (których obowiązuje maksyma: "przede wszystkim nie szkodzić"), lekceważąc uboczne skutki "pigułki", sami propagują stosowanie tego rodzaju antykoncepcji. Nigdy dotąd środki o tak silnym działaniu i ciągle nieznanych do końca właściwościach nie były podawane zdrowym ludziom bez ważnych wskazań medycznych. Teraz tak się dzieje. Ale też nigdy dotąd żaden preparat farmakologiczny nie był tak świetnym źródłem zysku dla produkującej go firmy, jak dobrze rozreklamowane doustne środki antykoncepcyjne. Tym należy tłumaczyć brak rzetelności w informacji na temat szkodliwości hormonalnych środków antykoncepcyjnych. Należy zauważyć, że doustne środki hormonalne stosowane są także do leczenia różnych zaburzeń funkcji płciowości i płodności. W tym wypadku, mimo że jako skutek uboczny powodują niepłodność, nie są traktowane jako środek antykoncepcyjny, gdyż ich celem jest terapia a nie antykoncepcja. Wśród ujemnych czynników chemicznych środków plemnikobójczych, poza ich niewielką skutecznością, dominują podrażnienia, reakcje alergiczne, stany zapalne i nadżerki. Nie mogą one nie wywierać szkodliwego wpływu również na komórki organizmu kobiety, która je stosuje, nawet jeżeli resorpcja przez śluzówkę nie jest duża. Jako cechy środków barierowych, mechanicznych, ujemnie wpływające na zdrowie fizyczne, wymienia się: małą skuteczność, podrażnienia, skłonność do infekcji, reakcje alergiczne na gumę czy inne tworzywo, z którego wykonano dany środek barierowy, a także zmniejszony komfort współżycia, często stanowiący silną, trudną do pokonania "blokadę" dla kobiety. "Stosunek przerywany", poza bezdyskusyjną zawodnością atykoncepcyjną, najczęściej pozbawia kobietę pełnego dopełnienia seksualnego, co ma szkodliwy wpływ zarówno na jej zdrowie fizyczne, jak i psychikę. Metoda ta, z uwagi na sposób realizacji (przeciwdziałanie naturze domagającej się naturalnego rozładowania), ma działanie nerwicotwórcze, stresorodne wobec obojga małżonków. Sterylizacja nie jest zabiegiem leczniczym, ale zabiegiem pozbawiającym człowieka pełnego zdrowia. Jest ingerencją chirurgiczną w organizm w celu pozbawienia go zdolności prokreacyjnej, czyli jest okaleczeniem. W przypadku sterylizacji kobiecej konieczne jest otwarcie jamy brzusznej w znieczuleniu ogólnym. Stosowana współcześnie coraz częściej metoda laparoskopowa też niesie w sobie pewne ryzyko perforacji naczyń, jelit lub pęcherza. Ponadto mogą też pojawić się komplikacje wynikające z działań anestezjologicznych, powikłań zakrzepowo-zatorowych, infekcji, niewydolności krążeniowo-oddechowej itp. W literaturze medycznej przedstawiono przypadki chorób, jakie wystąpiły u mężczyzn po sterylizacji. Powodem była obecność w krwiobiegu plemników, które u sterylizowanych mężczyzn zostają resorbowane. Plemniki, działając jak obce białko, mogą wywołać nadmierną produkcję przeciwciał, które z kolei mogą wpływać uszkadzająco na różne narządy wewnętrzne [3]. Poważnym następstwem sterylizacji kobiet mogą być ciąże pozamaciczne (?) a także zaburzenia miesiączkowania tak poważne, że u 20% były wskazaniem do histeroktomii (usunięcia macicy). Zachwianie równowagi hormonalnej, jakie tu występuje, może mieć skutki zbliżone do występujących przy antykoncepcji hormonalnej. Z badań statystycznych wynika, że istotnym skutkiem ubocznym wkładek domacicznych (poza oczywistym działaniem wczesnoporonnym) są infekcje najczęściej jajowodów, których następstwem może być ich niedrożność, co zwykle powoduje niepłodność. Do ujemnych skutków trzeba zaliczyć znaczne ryzyko wystąpienia ciąży pozamacicznej wg [1] od 4 do 10 razy wyższe od przeciętnej. Może wystąpić także perforacja ścianki macicy z krwotokiem, zapaleniem otrzewnej, infekcją i innymi powikłaniami. W wyniku wielu spraw sądowych w USA, związanych z żądaniami odszkodowań od producentów wkładek domacicznych za szkody powstałe w wyniku ich stosowania, niektóre z wkładek wycofano z rynku amerykańskiego (z zachowaniem eksportu). 4. PSYCHICZNA SZKODLIWOŚĆ ANTYKONCEPCJI Istnieje powszechna opinia, że antykoncepcja jest związana z medycyną, biologią, chemią i ewentualnie techniką. Natomiast nie dostrzega się wpływu antykoncepcji na psychikę człowieka, tym samym nie dopatrując się szkodliwości psychicznej. Sugerowano nawet, że stosowanie antykoncepcji ma działanie pozytywne z punktu widzenia psychologii, ponieważ zmniejsza negatywne napięcia psychiczne spowodowane "lękiem przed zajściem w ciążę". Głębsze zbadanie tego problemu świadczy o błędnej logice powyższej propagandy i fałszywych wnioskach, co zresztą potwierdziła analiza skutków antykoncepcji dokonana przez wielu specjalistów i instytuty naukowe. Antykoncepcja nie ogranicza się do sfery biologicznej i fizycznej człowieka, ale sięga głębiej, wpływając na jego psychikę i osobowość. Omówione w rozdziale 3 ujemne i szkodliwe dla zdrowia skutki antykoncepcji nie mogą pozostać bez wpływu na psychikę człowieka. Literatura medyczna, zajmująca się skutkami antykoncepcji, opisuje wiele przypadków małżeństw, które w związku z antykoncepcją popadły w ciężkie psychopatologiczne konflikty i nerwice, powodujące niekiedy rozpad małżeństwa. Istnieje też opinia, że nawet niewielkie i ukryte konflikty małżeńskie pod wpływem antykoncepcji przybierają na sile i zaostrzają się. Jako ujemne skutki literatura fachowa podaje także objawy lękowe, seksualne zaburzenia czynnościowe oraz neurotyczne zaburzenia przystosowawcze. Postawa antykoncepcyjna powoduje świadome wyłączenie części osobowości z drogi rozwoju. Natomiast wg opinii naukowców, rozwój ten uważany jest za kryterium zdrowia psychicznego. Zdrowie psychiczne jest procesem dynamicznym podlegającym rozwojowi lub regresji. Jeżeli się nie rozwija, to zanika. Zdrowie psychiczne jest rozwojem osobowości ku najwyższym wartościom, dążeniem do wypełnienia swojego powołania i zgodnie z przyjętym systemem wartości. Wszystko zatem, co hamuje człowieka w jego rozwoju, działa równocześnie przeciwko jego zdrowiu psychicznemu czyli w kierunku patologii. 5. ZAGROŻENIA ROZWOJU OSOBOWOŚCI I WSPÓLNOTY MAŁŻEŃSKIEJ SPOWODOWANE ANTYKONCEPCJĄ Szkodliwość antykoncepcji przejawia się szczególnie w jej psychopatologicznym charakterze, powodującym reakcje i stany zwane neurotycznymi i nerwicami. Nerwice definiowane są jako zaburzenia w rozwiązywaniu wewnętrznych konfliktów. A konflikty wewnętrzne to stany napięcia w wyniku pojawienia się w człowieku dwóch przeciwstawnych uczuć lub pragnień albo gdy jakaś silna potrzeba nie może być (z powodu przeszkód) urzeczywistniona. Można zatem powiedzieć, że antykoncepcja jest konfliktorodna. Poniżej podjęto próbę omówienia najistotniejszych konfliktów występujących zarówno w obrębie małżeństwa, jak i dotyczących samej osoby, a spowodowanych antykoncepcją. Zadaniem antykoncepcji jest niszczenie płodności będącej największym darem, jaki człowiek otrzymał od Boga. Z tym darem wiąże się współpraca człowieka z Bogiem w dziele przekazywania życia. Niszczenie tego daru jest samowolnym działaniem wbrew prawu Bożemu, jest buntem przeciw Stwórcy, jest wyrazem przeciwstawienia się Jemu Samemu. Taka postawa powoduje zerwanie kontaktu z Bogiem, a to musi powodować konflikt sumienia. Konflikty z sumieniem, jako wyższą instancją moralną, mają w psychopatologii szczególne znaczenie. Antykoncepcja, poprzez lekceważenie (a nawet pogardę) dla daru płodności, wywołuje postawę nienawiści wobec nowego życia. Nietrudno domyślić się, jak wyglądałby świat, gdyby taka postawa cechowała większość ludzi, a może także naszych rodziców... (?) Taka postawa to degradacja ludzkości. Niekiedy próbuje się tłumaczyć stosowanie antykoncepcji szacunkiem dla życia. Ale czy można mówić o szacunku, niszcząc jednocześnie płodność a nawet już poczęte życie (w przypadku spirali i pigułki)? Antykoncepcja powoduje egoistyczną i niedojrzałą osobowość zatrzymaną na pewnym etapie rozwoju. Osoba jest całością, a potrzeba rozwoju jest jedną z większych potrzeb. Jeżeli rozwój osoby zostaje zatrzymany i zaburzony, wówczas człowiecza osobowość zaczyna się buntować. Ten bunt jest konfliktem przejawiającym się niepokojem wewnętrznym i różnymi reakcjami nerwicowymi jak agresja, apatia itp. Stany depresyjne mogą być wynikiem tego konfliktu, mimo że nie jest on w pełni uświadomiony. Antykoncepcja przeszkadza w rozwoju wolności wewnętrznej, refleksyjności i odpowiedzialności, które warunkują dojrzałość osobową. Brak odpowiedzialności człowieka w kierowaniu płodnością szczególnie wyraźnie przejawia się w przerzucaniu tejże odpowiedzialności na środki techniczne. Uzależnienie tak ważnej dziedziny życia małżeńskiego jak płodność od techniki i firm produkujących środki antykoncepcyjne poniża człowieka i nie odpowiada jego godności. Antykoncepcja powoduje również naruszenie godności człowieka w samym małżeństwie: Jeżeli mąż proponuje (nakazuje) żonie stosowanie antykoncepcji to znaczy, że chce ją "przystosować" do określonego celu. Tym celem jest "użycie" jej wtedy, kiedy będzie miał (lub będą mieli) na to ochotę, bez konsekwencji w postaci ewentualnego poczęcia dziecka. Człowiek przystosowuje sobie ciągle do użycia wiele przedmiotów (długopis, fotel, szczoteczka do zębów itd. itp.) ale są to przedmioty użytku. W omawianym wyżej przypadku małżeństwa, to "przystosowanie" (poprzez antykoncepcję) sprowadza kobietę do roli przedmiotu użycia. Sprowadzenie człowieka do roli przedmiotu drastycznie narusza jego godność (godność osoby stworzonej na wzór i podobieństwo Stwórcy). Człowiek tę wielką godność posiada, nawet jeżeli nie jest tego świadomy. I ani on, ani nikt inny nie ma prawa tej godności naruszać. Paradoksalnie w małżeństwie mąż, który niejako "z urzędu" zobowiązany jest do obrony godności żony, ten mąż odbiera i brutalnie niszczy ową godność. Uczucia poniżenia i krzywdy jakich doznaje kobieta, muszą wywołać konflikt przejawiający się w rozczarowaniu, braku pewności, niechęci do męża, a w dalszej konsekwencji może doprowadzić nawet do rozpadu małżeństwa. Jest jeszcze inny aspekt antykoncepcji w małżeństwie: Stosowanie przez żonę antykoncepcji "zobowiązuje" niejako męża do możliwie częstego współżycia. Jeżeli zaś współżycie następuje z dużą częstotliwością wówczas przeżywane jest raczej powierzchownie, rutynowo, bez "oprawy" w postaci czułości, rozmów, intymności. Współżycie z zastosowaniem antykoncepcji jest rozdzieleniem podwójnego oznaczenia aktu małżeńskiego: jednoczącego i rodzicielskiego. Jakkolwiek można przyjąć, że element jednoczący został zachowany, to rodzicielski jest całkowicie odrzucony. Sprzeciwia się to stanowisku Nauczycielskiego Urzędu Kościoła, dodatkowo potwierdzonemu w encyklice Humane vitae [4]. 6. OGÓLNA OCENA ANTYKONCEPCJI I WNIOSKI KOŃCOWE To, co dotychczas napisano na temat antykoncepcji, w sposób wyraźny wykazuje, jak wielki nieład i bałagan, a nawet spustoszenie może ona spowodować zarówno w biologii, jak i psychice człowieka. Człowiek wyrządza sobie krzywdę. Ale czy tylko sobie? Krzywdę wyrządza także jedności, miłości i wierności małżeńskiej, co już wykazano. Krzywdę wyrządza się również dzieciom, a to dlatego, że skutkiem antykoncepcji jest brak powiązania działalności seksualnej z możliwością przekazywania życia. Natomiast mentalność antykoncepcyjną cechuje tendencja do przerzucania odpowiedzialności za poczęte (np. w wyniku zawodności środków), a nieplanowane dzieci na firmy produkujące środki antykoncepcyjne. Przy braku odpowiedzialności nietrudno o zabranie dziecku poczętemu (a nieplanowanemu) prawa do życia. Toteż wbrew propagandzie, wraz ze wzrostem stosowania antykoncepcji, wzrasta ilość aborcji. Według badań naukowych (Institut der Seksualforschung), w ciągu kilku lat od wprowadzenia antykoncepcji hormonalnej, ilość usunięć ciąży podwoiła się. I to jest największa krzywda! Tym większa, że wyrządzana bezbronnym dzieciom. Bardzo ważnym zagadnieniem jest wpływ antykoncepcji na świadomość młodzieży. Przy braku zdecydowanie negatywnego stanowiska rodziców w stosunku do antykoncepcji i unikaniu tego tematu w rozmowach z dorastającymi dziećmi, jedynym informatorem na temat antykoncepcji stają się środki przekazu z natrętną i zafałszowaną propagandą antykoncepcyjną. Wówczas seksualność w świadomości młodego człowieka może ograniczać się tylko do kontaktów seksualnych, związanych z doznaniem przyjemności i użycia, z jednoczesnym zwolnieniem się z odpowiedzialności, bo przecież płodność za pomocą środków antykoncepcyjnych można wyłączyć. Równocześnie płodność odczuwana jest i traktowana nie jako dar, lecz jak wroga siła, której trzeba się przeciwstawić. Taka postawa wpływa na niewłaściwe podejście do małżeństwa, ponieważ akceptacja i stosowanie antykoncepcji powoduje spłycenie poglądów i postaw wobec wartości małżeństwa. Wydaje się, że na podstawie przedstawionych treści dokonanie oceny moralnej działań związanych z antykoncepcją nie powinno stanowić trudności. Antykoncepcja zawsze jest złem Antykoncepcja jest odpowiedzią na bezradność słabego człowieka wobec swojego popędu, a co za tym idzie - bezradność wobec faktu cyklicznej płodności. Ta cykliczna płodność wymaga pewnej dyscypliny wewnętrznej. Jest czymś oczywistym, że jeżeli istnieje cykliczna płodność, to nie planując poczęcia, nie należy podejmować w tym czasie współżycia. Jest to oczywiste przy założeniu, że rozum człowieka posiada rolę wiodącą w naszym postępowaniu, że rozum kieruje popędem, a nie odwrotnie. Jak już sygnalizowano wcześniej, nastawienie antykoncepcyjne czyli przeciw życiu przeradza się łatwo w nastawienie przeciw narodzeniu. A ponieważ aborcję uważa się jeszcze w niektórych środowiskach za "metodę" planowania rodziny, używa się argumentu, że antykoncepcja zapobiega złu, jakim jest aborcja. Taka argumentacja już w założeniu jest zafałszowana. Tylko w przypadku zła fizycznego można mówić o wyborze zła mniejszego, natomiast zła moralnego nie można nigdy wybierać. Istnieje trzecia droga - moralnie dobra - stosowanie naturalnej regulacji poczęć, opierającej się na poniższych założeniach. Ujmując zagadnienie od strony biologicznej, procesem życiowym człowieka kierują określone prawa. Prawa te zwane biologicznymi dotyczą również zagadnień prokreacji. Rozumny charakter człowieka zobowiązuje go do poznawania i dalej wykorzystania tych praw do realizacji rodzicielstwa. Znajomość praw biologicznych pozwala określić wskaźniki płodności, a korzystając z nich wyznaczyć dni płodności i niepłodności. Z kolei znajomość tych dni pozwala na realizację odpowiedzialnego rodzicielstwa, podejmując współżycie zgodnie z planami rodzicielskimi. Jeżeli małżonkowie planują poczęcie dziecka - podejmują współżycie w dowolnym okresie, a szczególnie w dni płodności, natomiast jeśli nie planują poczęcia - współżyją w dniach niepłodności, a w dni płodności wyrażają sobie miłość w każdy inny sposób za wyjątkiem współżycia. Ten sposób realizacji planowania poczęć jest zgodny z nauką Kościoła i znajduje aprobatę w dokumentach Kościoła podejmujących tematykę odpowiedzialnego rodzicielstwa [4],[5],[6]. Zagadnieniu naturalnej regulacji poczęć zostanie poświęcony osobny artykuł. Literatura: R. Ehmann, Problemy planowania rodziny - Antykoncepcja i jej skutki, Human Life International, Europa 1994. E. Wójcik, Naturalna regulacja poczęć a antykoncepcja, w: Spojrzenia na współczesną rodzinę w Polsce, Warszawa 1986. E. Wójcik, Psychopatologia antykoncepcji, Materiały Duszpasterstwa Rodzin, Poznań. Paweł VI, Encyklika Humane vitae - o zasadach moralnych w dziedzinie przekazywania życia ludzkiego. Jan Paweł II, Adhortacja apostolska Familiaris Consortio. Deklaracja Kongregacji Nauki Wiary Persona Humana - o niektórych zagadnieniach etyki seksualnej. opr. ab/ab zapytał(a) o 15:13 Czy używanie antykoncepcji jest grzechem? Jak wyżej. Czekam na konstruktywne odpowiedzi. Mam nadzieję, że nie padną żadne obraźliwe słowa. Uściślając - pytam o Wasze opinie, a nie o to, co mówią nam księża. Ostatnia data uzupełnienia pytania: 2016-07-08 15:15:21 To pytanie ma już najlepszą odpowiedź, jeśli znasz lepszą możesz ją dodać 1 ocena Najlepsza odp: 100% Najlepsza odpowiedź miłujmi odpowiedział(a) o 15:41: Wedlug kosciola tak. Ksieza wymyslili sobie i teraz narzucaja nam, ze ludzie nie powinni poznac swojego ciala przed slubem, a dopiero po i nie dawac sobie przyjemnosci, jedynie rozmnazac sie jak kroliki. Wedlug ksiezy jesli ktos nie ma warunkow do wychowywania dziecka, chce jeszcze poczekac, czy zwyczajnie nie chce go miec to to znaczy ze powinien zyc cale zycie w celibacie? Ja tego nie rozumiem, no coz :D Wedlug mnie swojego partnera powinno sie poznac w 100 % przed slubem i konsumowac swoje malzenstwo kiedy ma sie ochote i w dowolny sposob :) Odpowiedzi blocked odpowiedział(a) o 15:21 Olej to a jak się ksiądz będzie czepiać to mu z bańki Oni wszędzie widzą grzechy... 420skun odpowiedział(a) o 15:21 Uwielbiam kiedy ludzie w sprawach seksualnych słuchają starych kapłanów, którzy jedyny kontakt mieli z ministrantami blocked odpowiedział(a) o 15:26 Moim zdaniem, lepiej się zabezpieczyć, jeżeli nie chcemy mieć dziecka lub wiemy, że nie będziemy w stanie go wychować. Nie odbieram tego jako grzech, mimo iż jestem osobą wierzącą. Po prostu lepiej nie dopuścić do zapłodnienia, aniżeli zrobić dziecko, które byłoby potem niekochane, porzucone lub miałoby chodzić głodne. Przecież antykoncepcja to nie aborcja. Niczego ani nikogo nie zabijamy. Takie jest moje zdanie. Myślę , że nie ,ponieważ księża też jej używają. Bez wątpienia. 500+ NO HELOU. TO GRZECH MARNOTRACTWA. Według mnie nie. Przecież każdy ma prawo do odrobiny przyjemności. Lepsza jest antykoncepcja niż niechciana ciąża czy nawet aborcja. Nawet kościół zaczyna rozmyślać nad czym czy w przypadku jakiś chorób np. HIV prezerwatywa mogła nie być grzechem. sidhe. odpowiedział(a) o 15:23 Eeee? Ale to właśnie księża wciskają kity, że antykoncepcja jest grzechem, seks przed ślubem to opinia? Nie, nie bawię się w grzechy, więc i stosowanie zabezpieczenia jeśli nie chce się dziecka to zdrowy rozsądek, a nie grzech. Ku11ba odpowiedział(a) o 17:13 nie to jakaś herezja niektórych księdzy Nie jest to grzechem bo nikogo to nie krzywdzi, za to nieodpowiedzialne współżycie może. CH₃CN odpowiedział(a) o 16:02 Czyli pytasz o tzw. prawdziwy polski katolicyzm (PPK), a nie o katolicyzm? Wg PPK antykoncepcja nie jest grzechem, ale tylko prezerwatywy. Reszta to jest zła. Wg katolicyzmu każdy rodzaj antykoncepcji inny niż kalendarzyk małżeński (jak dla mnie to nie jest rodzaj antykoncepcji, ale niektórzy go tak klasyfikują to wspomniałam) jest grzechem. poniekad tak, kosciol o tym mowu a najwiecej o spirali blocked odpowiedział(a) o 15:17 blocked odpowiedział(a) o 16:11 Tak, bo nie dochodzi do zapłodnienia, a prokreacja to jedyny cel współżycia u katolików Dawiusz odpowiedział(a) o 12:07 A jak moja opinia jest taka jak księży, to mogę ją wyrazić ;).No, a teraz na poważnie. Uważam to za grzech ciężki. Współżycie seksualne ma dwa cele: 1. Powstanie z miłości nowego życia, 2. Oddanie się sobie, okazanie miłości i czułości. Jeśli jedną z tych dwóch celów wyrzucimy, to współżycie nie ma pełnego sensu. Prawdziwe współżycie ma oba te cele. Antykoncepcja oczywiście wyklucza pierwszy cel i czyni współżycie nieprawdziwym. Antykoncepcja nie jest częścią człowieka, jest dodatkiem do niego. Uważasz, że ktoś się myli? lub

antykoncepcja po cesarce grzech